• "Manifesto" - kolejny kres nowoczesnych narracji o rzeczywistości

    „Manifesto” to film Juliana Rosefeldta, który w istocie stanowi benefis Cate Blanchett. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pyszna zabawa suwerena, czyli musical "Piloci" w warszawskim Teatrze Muzycznym Roma

    Widownia pęka w szwach i co rusz bije brawo. Co ją zachwyca? Musical o polskich lotnikach, którzy wsparli w czasie drugiej wojny światowej brytyjskie lotnictwo. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Historia nie z tego świata, czyli aborcja w filmie "24 tygodnie"

    Do kin wszedł wczoraj niemiecki dramat „24 tygodnie” – film bardzo trudny w odbiorze, ale niezwykle ważny. I smutny. Zachęcam do pójścia do kina, choć nie ukrywam, że sama nie byłabym w stanie obejrzeć tego obrazu w sali pełnej ludzi. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Papierowy księżyc z nieba spadł, skończył się video-film

    "Galerianki" (2009) i "Baby Blues" (2012) sprawiły, że obrazy Katarzyny Rosłaniec przywykliśmy postrzegać jako narracje dziewczyńskie, nieco może nadwyraziste formalnie, lecz dzięki swej atrakcyjności wizualnej przyciągające do kin rzesze młodych ludzi. Głos pokolenia? Pojawiały się i takie opinie. W przypadku "Szatan kazał tańczyć" – filmu w całości utrzymanego w estetyce instagramowo-rockowej – z pewnością nie będzie inaczej. Sukces frekwencyjny tego – było nie było – kina niezależnego wydaje się kwestią przesądzoną. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ateiści i innowiercy śpią jutro dłużej!

    Ale nie wszędzie i bynajmniej nie wszyscy. Dłużej pośpią sobie np. nie-katolicy z klasy IIa z pewnej publicznej szkoły podstawowej w Śródmieściu Warszawy, bo ich katoliccy koledzy pójdą jutro na 8 rano na mszę do pobliskiego kościoła. Nauczyciele też zresztą pójdą. Nie żebym miała coś przeciwko mszy inaugurującej nowy rok szkolny - przeciwnie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dzień Matki, Macochy i Mamy Przybranej

    Wszystkim Matkom, Macochom i Mamom Przybranym życzę Szczęścia, Spełnienia, Radości, Zdrowia, Wytrwałości, Miłości oraz Wytchnienia. Zaś Kobietom, które pomagają swoim partnerom/partnerkom w opiece nad ich dziećmi, życzę tego samego, co Matkom, Macochom i Mamom Przybranym, a także tego, by przestały być w końcu niewidzialne i niesłyszalne dla polityków, urzędników, krewnych dzieci, którymi się opiekują itd. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Widziałam wiele mórz

    …lądów zresztą też i od wczesnego dzieciństwa tęskniłam za pełnią – taki oto (auto)portret artystki-nomadki wyłania się z „Wyspy Łzy”, najnowszej książki Joanny Bator. Teoretycznie wszystko gra: podróże wszak kształcą, otwierają na inne i obce, a tęsknota za pełnią – czemu nie – może się zdarzyć nawet dziecku. Lecz przecież nie o przeżycie i doświadczenie w literaturze chodzi, ale o reprezentację tychże, a z tym u Bator krucho. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Borejków walki nad bzdurą

    Nakładem wydawnictwa Akapit Press ukazał się właśnie dwudziesty tom „Jeżycjady” Małgorzaty Musierowicz. Niegdyś serię tę stanowiły opowieści o dziewczętach z poznańskich rodzin Żaków oraz Borejków, teraz powieści coraz częściej zorientowane są na męskich członków rodu Borejków. Konkretnie zaś na synów Gabrysi, która od trzeciej części („Kwiat kalafiora”) stanowi centralną postać cyklu, oraz jej siostry Idy (tytułowej bohaterki tomu czwartego). Najnowszy tom („Wnuczka do orzechów”) opowiada przygody Ignacego Grzegorza (potomek Gaby) oraz Józinka (pierworodnego Idy) – siostry chłopców przebywają właśnie w Anglii oraz Szwajcarii, dzięki czemu autorka może skoncentrować się na tym, co w powieści dla dorastających dziewcząt najważniejsze, a więc na perypetiach miłosnych nastolatków płci męskiej [sic!]. Bez sensu, prawda? Nie koniec to jednak zdziwień. Inna rzecz, że Musierowicz wcale nie pierwszy raz zadziwia (i rozczarowuje) swe czytelniczki. Na forach internetowych wrze aktualnie dyskusja, czy „Wnuczka do orzechów” gorsza jest od wysoce irytującej „McDusi” (dziewiętnastej części „Jeżycjady”), czy może jednak lepsza (a jeśli tak – to w czym). CZYTAJ WIĘCEJ
  • Maess [rozmowa]

    Maess – urodzona w 1982 roku warszawianka, absolwentka stołecznej ASP, stypendystka Escola Superior de Artes e Design w Porto, artystka nominowana w 2012 roku do Grand Prix Foire Internationale du Dessin w Paryżu, – bezsprzecznie stanowi jedną z ważniejszych współcześnie rysowniczek polskich. Dotąd prace Maess wystawione zostały w Plumba Contemporary Art (Porto 2006), Residencia Corazón (Buenos Aires 2008), Able Gallery (Berlin 2009), Museo di Santa Cecilia (Rzym 2010), Galerii Program (Warszawa 2011), Galerii Twilightzone (Belgia 2012), BWA w Jeleniej Górze (2013), Muzeum Współczesnym we Wrocławiu (2013), na targach sztuki Berlin Emerging Art Fair (2011) i Volta Art Fair w Bazylei (2012). CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ratujmy siedmiolatki!

    W dyskusji o sześciolatkach w szkole (za rok to ma się stać powszechnym obowiązkiem!) rozpatrywane są wszystkie możliwe „za” i „przeciw” – jednakowoż zawsze patrzy się na tę sprawę z perspektywy sześciolatka, czasem rodziców tegoż czy personelu szkolnego. Tymczasem w sprawę wplątane są jeszcze dzieci z rocznika 2007, które za rok pójdą do pierwszej klasy, a o których – nie wiedzieć czemu – mówi się mało albo w ogóle. Niesłusznie, bo to także poważny problem. CZYTAJ WIĘCEJ